środa, 30 października 2013

Rozdział 2

Selena's POV
-Selena ! - usłyszałam czyjść głos, ale nie zareagowałam.
-Selena ! - ktoś ponownie krzyknął.
-Selena ! - miałam ochotę powiedzieć 'Co kurwa', ale rozpoznałam głos mojej mamy.
-Tak ? - zapytałam zaspana.
-Dzwonił mój szef, muszę wyjechać na tydzień. Pieniądze są w kuchni, dzwoń do mnie codziennie.
-Nie mogłaś mi tego napisać na kartce ?
Moja mama przewróciła oczami, dała mi buziaka w czoło i wyszła.
Gdy próbowałam zasnąć ktoś do mnie zadzwonił. Odebrałam i wkurzona krzyknęłam:
-Czego kurwa chcesz i czemu dzwonisz do mnie z samego rana ?!
-Sory, myślałam, że już wstałaś i chciałam iść z tobą na plażę - powiedziała Ari.
-A tak w ogóle to jest 13 - dodała po chwili.
-Um... Okej, możemy iść. Będę gotowa za jakąś godzinę.
-Dobra, do zobaczenia.
Wstałam i odsłoniłam rolety. Przetarłam oczy i podeszłam do szafy żeby wyjąć z niej ciuchy.
Po długim namyśle wzięłam czerwone szorty, granatową bluzkę na ramiączka oraz niebieski strój kąpielowy.
Wzięłam szybki prysznic i ubrałam się w przyszykowane ciuchy. Umyłam zęby oraz twarz. Nie miałam worów pod oczami, co było dziwne, więc pomalowałam tylko usta błyszczykiem i poczesałam się w koka.
Poszłam do mojego pokoju po okulary przeciwsłoneczne. Zeszłam na dół do kuchni żeby zrobić sobie coś na śniadanie. Przygotowałam płatki z mlekiem.
Gdy skończyłam jeść, wypiłam kawę i pozmywałam po sobie. Usiadłam na kanapie w salonie i wysłałam sms'a do Ariany.
*DO Ari*
Gdzie mam na ciebie czekać ?
Po kilku sekundach dostałam odpowiedź.
*OD Ari*
Jestem u ciebie pod domem.
Wyjrzałam przez okno, Ariana rzeczywiście tam była. 
Schowałam telefon do torebki, którą wzięłam ze sobą.
-Hej - przywitałam się z przyjaciółką.
-Hej - powiedziała Ari i ruszyłyśmy w stronę plaży.
-Podobno twoja mama wyjechała - odezwała się Ariana.
-Tak, skąd wiesz ? 
-Dzwoniła dzisiaj żeby moja mama czasem do ciebie zajrzała.
Przez dalszą drogę opowiadałam jej o tym co wydarzyło się na imprezie.
-A tak w ogóle to jak on ma na imię ? - zapytała Ari gdy byłyśmy na plaży.
-Justin Bieber - powiedziałam i rozłożyłam swój ręcznik.
-Nie pierdol.
- A co ?
-Podobno kiedyś handlował narkotykami.
-To jego życie, niech robi co chce - powiedziałam i zdjęłam ciuchy. - Idziemy popływać ?
-Okej.
Przez najbliższą godzinę pływałyśmy,a raczej chlapałyśmy się wodą.
Uśmiechnięte wyszłyśmy z wody. Położyłam się na ręczniku żeby wyschnąć.
Poczułam, że ktoś oblał mnie wodą, więc szybko usiadłam i krzyknęłam:
-Co kurwa ?!
Zauważyłam małą, wystraszoną dziewczynkę, więc zdjęłam okulary i powiedziałam:
-Um, przepraszam. Wszystko dobrze ? Chodź odprowadzę cię do twojej mamy.
Wstałam i ruszyłyśmy.
-Przyszłam tu z bratem - odezwała się i podała mi rękę.
-W takim razie odprowadzę cię do brata.
Dziewczynka zaśmiała się.
-A tak w ogóle to jak masz na imię ? - zapytałam.
-Annie.
-Bardzo ładnie.
-Dziękuję - powiedziała. - Tam jest mój brat.
Wskazywała na... na Justina.
-Annie gdzie byłaś ? Gdyby coś ci się stało mama by mnie zabiła.
Gdy zauważył mnie, dodał:
-Idź do Jaxona. Zaraz wracamy do domu.
-Dziękuję, że ją przyprowadziłaś - zwrócił się do mnie.
-Nie ma za co.
-Skarbie, oczy mam trochę wyżej.
-Um, ja już pójdę. Przyjaciółka na mnie czeka.
-Zaczekaj - powiedział i złapał mnie za nadgarstek.-Umówimy się ?
-Cóż, w ogóle się ze znamy, ale okej.
-To widzimy się o 20 w Baristy Bels.
Lekko się uśmiechnęłam i poszłam do Ari. Justin był całkiem miły. I niby on kiedyś handlował narkotykami ?
Pewnie spodobał się Arianie i dlatego kłamała.
-Co tak długo ? - zapytała.
-Która godzina ?
-16, czemu pytasz ?
-O 20 idę na randkę z Justinem.
-Radzę ci nie iść.
-Och, Ari.
Ariana odezwała się po kilku minutach.
-Chcesz coś wiedzieć ? Wiem jaki jest Bieber. Kiedyś z nim chodziłam. Jest z dziewczyną tylko dla seksu. Raz zaproponował mi wyjazd za granicę, a gdy wróciliśmy powiedział, że przemyciłam narkotyki. Próbowałam się z tego wyplątać, ale widziałam jak zabił człowieka. Chciałam pójść z tym na policje, ale mi groził.
-Ale to było dawno. Zmienił się.
-Dziewczyno, znasz go od dwóch dni, a ja od kilku lat. Skąd wiesz, że się zmienił ?
-A kiedy z nim ostatnio rozmawiałaś ?
-Ja wiem, kilka lat temu. Prosił mnie żebym potwierdziła policji, że nie zabił człowieka.
-No właśnie. KILKA LAT TEMU.
Ari nic nie powiedziała, więc uśmiechnęłam się z satysfakcją.
W  drodze  powrotnej żadna nic nie mówiła.
Gdy byłyśmy pod moim domem, Ariana powiedziała:
-Sel, przepraszam. Miałaś rację.
Lekko się uśmiechnęłam.
-Nie musisz przepraszać. A tak w ogóle to za dwie godziny mam randkę i potrzebuję kogoś kto by mnie poczesał.
-Eh, co ty byś beze mnie zrobiła.
Uśmiechnęłam się i obie weszłyśmy do mojego domu.
-Jeśli chcesz to weź prysznic w łazience mojej mamy. Wiesz gdzie są ręczniki.
-Okej.
Szybko poszłam na górę po czystą bieliznę i ruszyłam do łazienki wziąć prysznic.
Mój nowy żel pod prysznic pachniał nieziemsko.
Gdy skończyłam się myć, założyłam na siebie koronkową, białą bieliznę i zaczęłam suszyć włosy.
Umyłam zęby i wyszłam z pomieszczenia. Otworzyłam swoją szafę żeby wybrać sukienkę.
Po długim namyśle wyjęłam beżową sukienkę. Wzięłam pasującą torebkę tego samego koloru oraz czarne szpilki. Po nałożeniu naszykowanego stroju, Ari weszła do mojego pokoju.
-Wyglądasz niesamowicie.
-Dziękuję. Idę się pomalować, a potem zrobisz mi jakąś fryzurę.
Najpierw użyłam pudru, potem pomalowałam lekko powieki oraz rzęsy. Wzięłam do ręki moją jasnoróżową pomadkę i pomalowałam usta. Po przejrzeniu się w lustrze stwierdziłam, że wyglądam nieźle.
-Okej, możesz już mnie poczesać.
Ari zrobiła mi piękną fryzurę.
-Wyglądasz prześlicznie.
-Dziękuję. Ari, proszę idź też. Błagam.
-Co ? Nie jestem przygotowana.
-Mam jeszcze około 40 minut, zdążysz.
Wybrałam dla Ari czarną, dość krótką sukienkę i różowe szpilki. Na szczęście miała ze sobą bieliznę. Zrobiłam jej piękny makijaż i podkręciłam włosy.
-Jeju, wyglądasz niesamowicie kochana.
-Dziękuję. Pożyczyłabyś mi jakąś torebkę ?
-Jasne, wybierz sobie jakąś a ja zamówię taksówkę.
Kilka minut przed 20 byłyśmy na miejscu.
-Trochę się denerwuję - powiedziałam.
-Nie masz czego, w końcu to nie jest twoja pierwsza randka.
-Wiem, ale zawsze się przy nim rumienię.
Ariana się zaśmiała.
-Czeka na ciebie przy barze. Pa, będę niedaleko.
-Pa - powiedziałam i ruszyłam w stronę Justina.
Justin's POV
Myślałem, że Selena nie przyjdzie, więc bardzo się ucieszyłem gdy ją zauważyłem.
-Hej śliczna.
-Seksowna - upomniała mnie.
Zaśmiałem się.
-Zamówiłem dla nas drinki.
Po wypiciu, Selena zamówiła sobie piwo.
-Zatańczymy ? - zapytałem gdy skończyła pić.
-Czemu nie.
Selena's POV
Justin wziął mnie za rękę i gdy byliśmy na środku parkietu zaczęliśmy tańczyć do wolnej melodii.
Dalej leciały szybsze piosenki, ale to nam nie przeszkadzało.
Gdy byłam wykończona tańcem powiedziałam Justinowi, że idę się napić.
-Co podać ? - zapytał barman.
-Wódkę z ananasem.
Gdy wzięłam zamówienie do ręki odwróciłam się w stronę parkietu. Justin tańczył z jakąś dziewczyną. Poczułam się zazdrosna, więc wypiłam wódkę i poszłam do Biebera.
-Odbijamy - powiedziałam i lekko odepchnęłam dziewczynę.
Justin się zaśmiał.
Około północy obaj wyszliśmy z pomieszczenia.
-Świetnie się bawiłam - powiedziałam.
-Ja również, mam nadzieję, że to powtórzymy.
Justin włożył ręce do kieszeni i widać było, że się wystraszył.
-Coś się stało ? - zapytałam.
-Nie, po prostu zostawiłem portfel.
Dostałam sms'a.
*OD Ari*
Nie wracam dziś do domu.
-A ja zapomniałam przyjaciółki.
Wróciliśmy do baru, na szczęście portfel tam był.
-Jeśli chcesz pomogę ci poszukać przyjaciółki.
-Dzięki.
Szukaliśmy ją całkiem sporo czasu.
-Tam jest - powiedziałam i ruszyłam w stronę Ari, a za mną szedł Justin.
-Chodź, wracamy - powiedziałam.
-Nigdzie nie idę.
-Ari ! Czy ty brałaś narkotyki ?!
-Może trochę.
-Chodź wracamy.
-Spierdalaj, nigdzie nie idę.
Justin wziął Ari na ręce i wyszedł, a ja za nim.
Gdy byliśmy na zewnątrz, podziękowałam Justinowi.
-Czym wracacie ? - zapytał.
-Taksówką - powiedziałam.
-Jeśli chcecie mój znajomy może was podwieźć.
-Okej.
Gdy kumpel Justina przyjechał Ari usiadła z przodu samochodu. Ja i Justin zajęliśmy miejsca z tyłu.
Podałam adres Niallowi, tak nazywał się kumple Justina.
Justin pomógł mi wnieść Ari do mojego domu.
-Dziękuję - powiedziałam gdy wychodził.
Nagle Justin zbliżył się do mnie i zaczęliśmy się namiętnie całować.
Niall kaszlnął, więc przestaliśmy.
-Do zobaczenia - powiedział Justin i poszedł.
Nie miałam na nic siły, więc ruszyłam do mojego pokoju. Zdjęłam buty, sukienkę, zmyłam makijaż i położyłam się spać.
_______________________________________________________________________________
Hej kochani, mamy drugi rozdział :) Jak obiecywałam jest długi. Nie podoba mi się zakończenie, ponieważ gdy go pisałam byłam zmęczona. Następny rozdział wkrótce xx
Przepraszam za błędy 

piątek, 25 października 2013

Rozdział 1

Po wyjściu spod prysznica przyszedł do mnie sms. Wzięłam do ręki telefon i przejechałam palcem po ekranie aby go odblokować.
*OD Ari*
Będę za pół godziny.
Odłożyłam iphone'a na szafkę i podeszłam do szafy. Wyjęłam z niej górną część bikini, szorty oraz bluzę. Ubrałam się i poszłam do łazienki. Rozczesałam włosy i pomalowałam rzęsy wodoodpornym tuszem. Założyłam trampki, po czym jeszcze raz zeszłam na dół sprawdzić czy mama napewno śpi. Uśmiechnięta ruszyłam w stronę drzwi i po chwili znalazłam się na zewnątrz. Cicho zakluczyłam dom, po czym poszłam w stronę bramy. Ariana już na mnie czekała. Była podobnie ubrana do mnie. Gdy mnie zauważyła szeroko się uśmiecnęła. 
-Znowu spóźniona - powiedziała.
Przewróciłam oczami.
-Jeśli się nie pospieszymy spóźnimy się na imprezę. A tak w ogóle to co powiedziałaś rodzicom ? - zapytałam gdy ruszyłyśmy.
-Że nocuję u ciebie.
-CO ?! Oszalałaś ? 
-No co ?
-Jesteśmy przyjaciółkami, ale jeśli chcesz u mnie nocować masz nie brać narkotyków.
-Dlaczego ? - spytała patrząc się na mnie błagalnym wzrokiem.
-Bo wtedy nic do ciebie nie dociera. 
-Ehh... Dobra niech ci będzie.
Uśmiechnęłam się.
Gdy szłyśmy zatrzymał się obok nas jakiś samochód.
-Siema laski. Podwieść was ? - zapytała Emma.
-Miło by było - powiedziałam i otworzyłam tylne drzwi.
Podróż na szczęście nie zajęła nam dużo czasu. Ari i Emma przez całą drogę rozmawiały o narkotykach. Ja się tym nie interesuję, więc nie wzięłam udziału w rozmowie.
Po wejściu do domu, w którym była impreza, stwierdziłam, że nigdy tu nie byłam. Dziwne
-Czas rozkręcić imprezę - powiedziała Ari, na co się zaśmiałam.
Ariana złapała mnie za nadgarstek i pociągnęła w stronę parkietu. Chwilę potem dołączyła do nas Emma paląc papierosa.
Gdy zaczęła lecieć wolniejsza muzyka, Ari oświadczyła, że idzie się napić. No cóż, postanowiłam dalej tańczyć. Poczułam, że ktoś złapał mnie w talii. Nie zwracając na to uwagi dalej tańczyłam.
Gdy piosenka się skończyła odwróciłam się aby sprawdzić z kim tańczyłam. Przede mną stał wysoki brunet. Miał śliczne miodowo-brązowe oczy i nieziemsko pachniał. Przyciągnął mnie do siebie i szepnął do ucha :
-Seksownie wygladasz w kostiumie.
-A ty w ciuchach, chociaż wolałabym cię bez nich.
Gdy dotarło do mnie co właśnie powiedziałam, odsunęłam się od uśmiechniętego chłopaka.
-Rumienisz się skarbie - powiedział.
Szybko odeszłam od chłopaka.
Dopiero po kilku minutach zorientowałam się, że siedzę przy basenie.Wyjęłam telefon, bo usłyszałam dźwięk przychodzącego sms'a. Był od mamy Ari, ale postanowiłam na niego nie odpisywać. Położyłam telefon obok siebie. Nagle poczułam jak ktos wrzuca mnie do wody. Po zobaczeniu bruneta, z którym tańczyłam, zaczęłam krzyczeć, że nie umiem pływać. Uśmiech spełz z twarzy chłopaka i po chwili usłyszałam jak ktoś wskakuje do basenu. Gdy brunet był przy mnie ochlapałam go wodą i zaczęłam się śmiać.
-Nabrałam cię, hahahaha - powiedziałam opierając się o basen.
-Wystraszyłaś mnie. A tak w ogóle to jestem Justin Bieber - powiedział i podał mi rękę.
-Selena Gomez - odpowiedziałam ściskając mu dłoń.
Brunet podszedł do drabinki, wziął telefon i wrócił do mnie. Zapisałam mu mój numer telefonu, ponieważ o to poprosił. Po oddaniu mu telefonu zaśmiał się.
-Seksowna ?
Tak właśnie się zapisałam.
-Specjalnie dla ciebie następnym razem przyjdę w samych kapielówkach a nawet bez - szepnął mi do ucha, po czym wyszedł z basenu i ruszył w stronę wyjścia.
Kilka minut później byłam w domu. Ariana czekała na mnie w moim pokoju.
-Gdzie ty byłaś dziewczyno ? - zapytała szeptem.
-Jutro ci powiem.
Wzięłam moją piżamę i poszłam do łazienki aby się w nią ubrać. Nie miałam na nic siły, więc po przebraniu się poszłam spać.
________________________________________________________________________________
Hej :3 Mam nadzieję, że rozdział Wam się podoba. Przepraszam za wszystkie błędy, jesli jakieś popełniłam.
Następny rozdział będzie trochę dłuższy :) I jeszcze jedno, rozdziały nie będą dodawane często, ponieważ nie wiem czy będę miała czas.